wtorek, 3 marca 2015

Bamboo Eco Ear Wipes- chusteczki do czyszczenia uszu dla psa



Przy jednej z ostatnich wizyt w TkMaxx'ie w dziale dla zwierząt znalazłam ekologiczne chusteczki do czyszczenia uszu dla pupili- Bamboo Eco Ear Wipes firmy Petkin, które zostały przecenione z 24,99zł na 19zł.


Na rynku mamy wiele produktów służących nam do czyszczenia uszu naszych psiaków np. krople, spray'e, patyczki itd. Ja dotychczas robiłam to chusteczkami, które są nawilżone najzwyklejszą oliwką do ciała, a ich pierwotnie przeznaczenie jest raczej dla ludzi. Jednak z racji tego, że była promocja, no to jak mogłam się nie skusić. Poza tym, chyba jak każdy, uwielbiam wszelkiego rodzaju nowości.




Plastikowa tuba zawiera 80 sztuk chusteczek. Wykonane są z ekologicznego materiału, który wytwarzany jest z bambusa. Nasączone płynem hipoalergicznym, który ma za zadanie usunąć brud, kurz, woskowinę, jak i nieprzyjemny zapach, a przy okazji chroni przed infekcjami. Jeśli jesteśmy przy zapachach, to sam produkt przypomina mi swoją wonią płyn do płukania, jest to świeży dosyć intensywny, ale nie zabijający zapach. Po umyciu uszu Habsterskiego do końca dnia czułam go  jeszcze delikatnie, gdy powąchałam jego ucho ;) Jedna chusteczka ma wielość dłoni, a dokładnie 11x 17cm.


Do wyczyszczenia dwóch Habsterskich uszu zużyłam 2 chusteczki, po jednej sztuce na każde ucho. Podczas używania tych nasączonych oliwką było tak samo. Po wyczyszczeniu nie zauważyłam, żeby u Habsa pojawiła się jakakolwiek reakcja alergiczna, czy podrażnienia.

Ogólnie rzecz biorąc chusteczki są fajnym i przydatnym gadżetem. Uszy mojego Rudzielca nie brudzą się jakoś bardzo i czyszczę je zazwyczaj raz w miesiącu, bo nie ma potrzeby robić tego częściej.Z racji, że mamy w opakowaniu 80 sztuk, ja zużywam 2 chusteczki na jedną akcję czyszczenia, teoretycznie opakowanie starczy mi na 40 miesięcy, co daje nam wynik 3 lat i 4 miesięcy ;) To raczej wróży, że nie zużyjemy chusteczek do uszu, to ze spokojem znajdziemy dla nich inne zastosowanie. Uważam, że jak za tę cenę i jakość produkt jest gody uwagi. Nie używałam i nie używam żadnych kropli i innych tego typu preparatów do czyszczenia, więc mi odpowiada taka forma zachowania czystości uszu u Habsterskiego. Brud schodził szybko i z łatwością, więc czego chcieć więcej.


Serio chcesz mi tym czyścić uszy?! No chyba sobie kobieto żartujesz!


Plusy:
+ przyjemny, świeży zapach
+ odpowiednia wilgotność, nie są ani za suche, ani za mokre
+ ekonomiczność, jedna sztuka na jedno ucho, a gdybyśmy się uparli, to nawet jedną sztuką umyjemy jedno, jak i drugie ucho
+ opakowanie, które pozwala zachować wilgotność chusteczek
+ ekologiczne

Minusy:
- duża ilość, której raczej nie zdążymy zużyć
- dość wysoka cena (jeśli chodzi o całość produktu)
- brak terminu przydatności

20 komentarzy:

  1. Fajne ;)
    Ja do czyszczenia uszu mam ogromną butlę płynu, więc na bardzo długo mi to starczy. Nasączam płatki kosmetyczne i szorujemy. Choć mi najwygodniej patyczkami się czyści, pomimo niebezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, że każdemu jest łatwiej czyścić uszy czymś innym. Ja np. kompletnie nie mogę się przekonać do tych kropli, co wkrapla się do ucha, masuje i ucho jest niby czyste, ale może to kwestia przekonania się do produktu.

      Usuń
  2. Nie widziałam tego produktu, ale mogę powiedzieć, że przekonałaś mnie to ich zakupu ;) Pozdrawiam pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Emet kiedyś miał straszne problemy z uszami, po przejściu na barf wszystko się skończyło. A teraz, po powrocie na karmę zaczyna się to samo :(. Kilka dni temu znów zauważyłam same okropieństwa w jego uszach, na szczęście został lek i oby na tym się skończyło. W związku z tym uszy czyszczę mu często i tak sobie myślę, że powinnam kupić te chusteczki. Widziałam je, ale jakoś nie byłam przekonana. A jednak są o wiele wygodniejsze niż nasączone waciki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je mogę polecić z czystym sumieniem, bo są naprawdę fajne. Ja wacikami nigdy nie czyściłam uszu Habsterskiego, więc ciężko mi porównać te metody. Jeśli będziesz miała okazję kupić chusteczki, to bierz i nie zastanawiaj się długo ;)

      Usuń
  4. Świetne chusteczki. Fiona ma czyszone uszy przy myciu :)

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. O ciekawostka, wyglądają na praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie takie chusteczki to najpraktyczniejsza forma czyszczenia uszu dla psa :)

      Usuń
  6. U nas w zoologicznym są jakieś chusteczki do uszy ale jakoś do nich nie jestem przekonana, ale do tych twoim wielkie przekonanie mam :)
    Ja czyszczę płatkami kosmetycznymi, pałeczkami do uszu dla ludzi no i płyn do uszy, a gdzieś widziałam jeszcze spray do czyszczenia uszu, ale nie wiem gdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się, że chusteczki będą słabo nasączone albo bardzo małe, czy tak cienkie, że będą się darły, ale jednak są super :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny pomysł z tymi chusteczkami. Chociaż faktycznie powinni pomyśleć o mniejszym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, ile masz psiaków, no i jak często myjesz mu/ im uszy. Tak, jak wspominałam, ja Habsterskiemu czyszczę uszy dosyć rzadko, bo nie mamy potrzeby robić tego częściej, ale znam przypadki, gdzie uszy muszą być czyszczone u psiaka raz na 1-2 tygodnie.

      Usuń
  8. Fajna recenzja :) dobrze że jest wiećej bo przynajmniej nie zabraknie.Mogło by być tańsze.
    http://golden-luna.blogspot.com/

    Pozdrawiamy Ola&Luna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w naszym przypadku mamy zapas na dłuuuugi czas ;)

      Usuń
  9. Idealnie wpasowałaś się z postem, właśnie szukałam czegoś do czyszczenia uszu! ;D

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

    OdpowiedzUsuń
  10. Normalnie czytam w myślach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie świetne rozwiązanie! :) Ja muszę mojemu biszkoptowi dość często czyścić uszy, ponieważ przez te jego duże kłapouszki (duże uszy) często są tam różności.

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne te chusteczki! Szukałam czegoś takiego. Moim zdaniem to plus, że jest ich dużo. I przeliczając na ilość to cena wcale nie jest taka duża. ;) Bo wychodzi 24 grosze w przybliżeniu, za sztukę, czyli na miesiąc niecałe 50 gr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeśli przeliczymy na sztuki, to cena rzeczywiście robi się jeszcze bardziej przyjemna :)

      Usuń
  13. O proszę , genialne! Koniecznie będę musiała spróbować . Przydadzą się w pielęgnacji beaglowych uszydeł :)
    Pozdrawiam
    http://beagle91.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń