czwartek, 20 listopada 2014

Habsterskie nowości

Dzisiaj przyszło do nas zamówienie, które zrobiłam w Zooplus'ie. Z racji tego, że kończyła nam się karma do koszyka trafiło jedzenie dla Habałaby, no ale nie byłabym sobą, gdybym nie dokupiła czegoś jeszcze. Oczywiście nie robię tego zawsze, ale wiecie, jak jest, zbliżają się Święta, były promocje i no ten... Wiecie z resztą, jak jest ;)



Zacznijmy może od karmy. Od jakiegoś czasu jest promocja, gdzie za regularną cenę 15 kilogramów karmy Lukullus, dostajemy 18 kg. Dla mnie fajna opcja. Obecnie Habs je Lukullusa, którego z resztą też kupiliśmy w tej samej promo, jednak jest ona z wołowiną i pstrągiem. Teraz zamówiłam kaczkę piżmową (kaczkę barbaire) z jagnięciną i ziemniakami. Uważam, że skład, jest całkiem ciekawy, a dodatkowo atrakcyjna cena, bo 169.80zł za 18kg., to fajny "dill". Mam nadzieję, że Habsterskiemu karma zasmakuje i będzie smakowała, jak ta z wołowiną i pstrągiem. Tak swoja drogą, chyba zrobię recenzję tej karmy, bo myślę, że jest to fajna, mało znana karma.


Kolejną rzeczą, jaką zamówiłam, jest Kong Wubba Wet. W sumie dostałam ją za darmo, bo wymieniłam punkty bonusowe, które zbieramy w Zooplus'ie podczas zamówień. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, iż jest to aż taka fajna zabawka. Widziałam wcześniej zdjęcia i filmiki, na których psy bawyły się nią, ale dopiero, jak mogłam ją dotknąć okazała się ciekawa. Wubba Wet występuje w 3, czy 4 kolorach (my nie mieliśmy opcji wyboru koloru), świetnie nadaje się do aportowania, ale i do zabaw w wodzie. Nasz rozmiar to L dla psów od 27 do 45kg. Zabawka przypomina trochę bałwanka z mackami ośmiornicy. Dolna, większa kulka jest dosyć miękka i z łatwością możemy ją ścisnąć, natomiast górna jest twarda. Zanim psi gadżet do nas trafił mówiłam, że pójdzie w świat, bo mamy sporo zabawek do rzucania i do wody, teraz nie wiem, muszę się zastanowić ;)



Idąc dalej, kolejny Kong, tym razem znany chyba wszystkim "bałwanek". Czaiłam się, jak czajnik elektryczny na tę zabawkę, jednak jakoś nigdy nie złożyło się, aby ja kupić. Nastał jednak ten dzień, a dodatkowo, że była promocja, to żal było nie wziąć. Mamy Kong'a Extreme w rozmiarze XL. Osobiście chciałam zamówić zwykłego, czerwonego (bardziej podoba mi się wizualnie, bo lubię czerwień), ale po pierwsze promocja obejmowała tylko wersję Extreme, a po drugie, nie było naszego rozmiaru, więc jest z nami wersja wzmocniona. Za "bałwanka" zapłaciłam 49,80zł, więc myślę, że całkiem przyzwoicie. Jeszcze nie poszedł w ruch, a dlaczego, to napiszę później ;)


No i ostatnia rzecz, na jaką się zdecydowałam, to pasta do wypełniania Konga. Kupiłam ją również dlatego, że była na promo, bo kosztowała 17,80zł. Wiem, że pewnie nieekonomiczna, nie opłaca się itd., ale chciałam spróbować tak z czystej ciekawości. Pasta jest o smaku wątróbkowym, jeszcze nie używana, bo czeka na użycie "bałwanka".

No dlaczego robisz mi zdjęcie, a pasty nie dasz?!

No to teraz, dlaczego wszystkie gadżety są nówki, sztuki, nieśmigane? Z racji tego, że zbliżają się Święta i Mikołajki, to zastanawiam się, czy nie podarować Habsowi zabawek właśnie, jako prezenty. W sumie jest jeszcze kilka rzeczy, jakie mam na oku dla niego, ale sama nie wiem. Korci mnie, żeby dać mu Konga i zobaczyć, czy się zainteresuje, czy się będzie bawił... Sama jeszcze nie wiem, jak to mówią, pożyjemy, zobaczymy ;)

21 komentarzy:

  1. Psie zakupki, psie zakupki... i jak tu tego nie kochać? Ja chyba jestem trochę chyba uzależniona (albo i nie trochę) bo potrafię ciągle i ciągle oglądać psie obróżki, szelki, zabawki i wiele, wiele innych. :D KONGa bałwanka posiadamy i jestem zadowolona z jego zakupy, niech Wam dobrze służy! :) Zastanawiałam się nad kupnem KONGa Wet Wubby jednak czytałam wiele recenzji że jest dość nietrwałą zabawką i sama nie wiem czy wstrzymać się z jej zakupem i tak się głowię i głowię co do niej od dłuższego czasu.

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zaskoczona, jak on wygląda w rzeczywistości na plus, po tym, co o nim czytałam, ale podczas użytkowania, to różnie bywa. U nas na chwilę obecną Wubba nadal zamknięta :)

      Usuń
  2. Fajowskie zakupy! ooo recenzja karmy przydałaby się :)
    U nas prezenty świąteczne w sumie to mam już pokupione.Bo mam dużo rzeczy nieużywanych dla tych moich psów, smaczków też zapas, więc kupować coś nowego w naszym przypadku jest bez sensu... hyhy tak teraz piszę, a ciekawe czy na nic się nie skuszę przy jakiś zakupach.
    Hahaha ja też czaję się na tego konga extreme. Ale co robię zakupy to cena i tak wychodzi wysoka, więc odpuszczam, a potem żałuję. My mamy Wubbę misia, ale jeszcze nieotwarty jest w wiadrze, jak i inne zabawki. Pewnie gwiazdor im przyniesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja pewnie pojawi się najszybciej za miesiąc, gdy Habsterski poje trochę karmę i zobaczymy, co i jak. Ja w tym roku jestem w tyle z prezentami dla wszystkich, a dla Rudzielca mam wiele pomysłów, ale nie wiem, na co mam się zdecydować, bo najlepiej kupiłabym wszystko. Widzę, że nie tylko ja trzymam nowe, jeszcze nieotwarte zabawki dla psa ;)

      Usuń
  3. Ale zakupy, poszalałaś!
    Ja bym chętnie poczytała recenzję Wubby, bo sama się na nią czaję od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zostawię sobie Wubbę, to pewnie pojawi się recenzja, na chwilę obecną los Konga nie jest jeszcze znany ;)

      Usuń
  4. U nas ta pasta z konga starczyła na bardzo długo (aż sama byłam zaskoczona), ale moje futra trochę mniejsze niż Habsterski, to może dlatego ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już pierwszy raz uzywałam pasty i myślałam, że jest trochę innej konsystencji, ale nie jest źle. Oczywiście, jakbym chciała wypełnić całego Konga tym specyfikiem do pełna, to na pewno nie starczyłby mi na długo, ale w rozsądnych ilościach myślę, że może okazać się całkiem ok.

      Usuń
  5. Super zakupy! Zastanawiałam się kiedyś nad tą zabawką konga ale podobno nie jest zbyt wytrzymała. O karmie chętnie poczytam, chociaż wydaje mi się że ma mniej mięsa niż Purizon a mi na tym najbardziej zależy,ale nie pamiętam już, tyle tego przeglądam :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Purizon ma więcej mięsa, ale cenowo wychodzi drożej, więc coś za coś. Zobazczymy, jak się u nas sprawdzi i damy znać :)

      Usuń
  6. O proszę, całkiem solidne zakupy. Ciekawe, czy Habsterskiemu przypadnie do gustu kong. Również mam wersję Extreme i uważam, że klasyczny kong to była moja największa wtopa, jeżeli chodzi o psie gadżety. :P
    Po tym, jak podliczyłam, ile od rozpoczęcia życia z T. wydałam na psa postanowiłam trochę przystopować, ale pewnie ruda dostanie coś pod choinkę. Jednocześnie, obiecałam sobie, że zacznę wspierać "lokalny" biznes i chciałam zabawkę w stylu Konga Wubba Wet, ale hand made.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze marzy szarpak z futerkiem i amortyzatorem, ale przejrzałam, ile mamy zabawek i nie wiem, czy jest to dobry pomysł, bo trochę tego jest. Mogę sobie tłumaczyć, że nie mamy szarpaka itp., ale to chyba nie jest dobre rozwiązanie, bo idąc tą drogą, to chyba mogłabym kupić jeszcze z tysiąc zabawek ;)

      Usuń
  7. Poszalałaś z tymi zakupami :). Czasem przecież trzeba. Sama przymieżam sie do konga, oraz tej pasty, ale jak na razie funduszy nie przybywa :(.
    Kong Wubba jest świetny, na prawdę świetna zabawka!

    H&F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie zamawiam tylko karmę, ale teraz jakoś tak wyszło, że się tego rozmnożyło, a dodatkowo, były promocje, więc człowiek zawsze trochę mniej zapłaci ;)

      Usuń
  8. Bardzo fajne zakupy :D
    Do samego postu nie mam pytań czy uwag. Rozwaliło mnie tylko określenie "Czaiłam się, jak czajnik elektryczny" - pierwszy raz widzę takie porównanie :D

    Pozdrawiam!
    poprostuzuzia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to takie moje powiedzonko, którego używam na co dzień ;)

      Usuń
  9. Psie zakupy ! Eeeej no xd Ja też musze wybrać się na psie zakupy ;p
    mam zaniedługo wybrać się do hurtowni zoologicznej więc nie wiadomo z czym ja wgl wrócę. Ostatnio pani uświadomiła mnie że do 100 zł mogę mieć sporo rzeczy. Już pozapisywałam sobie co i jak więc nooo tylko mamę pogonić tam i już ;)
    Na prawdę świetne rzeczy ! Aż nooo korci mnie na zamówienie czeeegoś sporego ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz dostęp do hurtowni zoologicznej. Sama chciałam się do takowej wybrać, ale Pani powiedziała mi, że tylko sklepy mogą u nich robić zakupy lub osoby prywatne, ale nie na sztuki, tylko w większych ilościach, a szkoda, bo mają wiele ciekawych rzeczy.

      Usuń
  10. Konga Extreme, tyle że w mniejszym rozmiarze, mamy już ponad 2 lata, był bardzo aktywnie użytkowany i świetnie sie sprawdził - praktycznie nie widać po nim wieku. A nie rozpieszczałam go przechowywaniem, patrząc na to, że ostatnio znalazł sie na dnie szafki w kuchni ;) Nad Wubbą się zastanawialiśmy, ale ostatecznie wybór padł na Wubbę Friends, no i to był dobry wybór - futerko robi swoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Kong tez już poszedł w ruch, jednak nie doczekał do tego, aby stać się prezentem od Gwiazdora ;) Użyty był jak na chwilę obecną tylko dwa razy, ale wygląda, jak nówka sztuka.

      Usuń
  11. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą Zwierzogrodu! Wyróżniamy się indywidualny podejściem do klienta i konkurencyjnymi cenami. Zwierzogród - internetowy sklep zoologiczny

    OdpowiedzUsuń