wtorek, 12 maja 2015

FURminator- test Top For Dog

Nie wiem, czy wiecie, ale muszę się Wam pochwalić, że Habs został tegorocznym testerem Top For Dog. Pierwszym produktem, jaki otrzymaliśmy do testowania był FURminator- 8in1 & Furminator- Zostańmy przyjaciółmi.


Czym jest FURminator?
Może kojarzyć Wam się z Terminatorem i w sumie trochę racji w tym będzie. Dlaczego? Ano dlatego, iż FURminator, to swojego rodzaju zgrzebło do wyczesywania psiej sierści. Dzięki temu, że pozbędziemy się z psa martwej sierści i ewentualnego podszerstka, skóra naszego pupila będzie czuła się lepiej ze względu na większy dopływ powietrza do niej, a co za tym idzie, sierść naszego futrzaka stanie się ładniejsza. FURminator występuje w rozmiarach od S do XL, więc zarówno właściciel szpica miniaturowego, jak i doga niemieckiego znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo każdy rozmiar możemy zakupić w dwóch wariantach- do sierści krótkiej, oraz do sierści długiej, czyli jak podaje producent- powyżej 5cm.


Na rynku znajduje się dużo podróbek, czy odpowiedników z innych firm. Warto zwrócić uwagę na to, co się kupuje, ponieważ jakość ma znaczenie.

FURminator można zakupić między innymi w:
http://www.zooexpress.pl
http://www.karusek.com.pl
http://www.kar-ma.pl

Chyba każdy, kto posiada goldena zgodzi się ze stwierdzeniem, że jest to pies, który nie linieje raz w roku, dwa, czy może trzy, bo linieje przez cały rok! Zdecydowanie jest to najtrafniejsze określenie tego, co dzieje się w domu wraz z przybyciem goldena. Sierść na dywanie, na kanapie, na ciuchach, czy kłęby snujące się po domu, jakby o sprzątaniu zapomniał ktoś przez co najmniej pół roku? Tak! Witam Was w mojej rzeczywistości. Z racji tego, że każdy pies zmienia okrywę na "letnią" i "zimową", to właśnie w tym okresie Habsterski gubi najwięcej sierści. testowanie wypadło akurat na okres, kiedy Gruby pozbywał się tej drugiej, gdzie pozbywa się zwykłej sierści, jak i podszerstka, więc FURminator miał pełne pole do popisu.



Habs ma dosyć sporo futra i jest ono całkiem długie, dlatego mieliśmy okazję przetestować FURminator w rozmiarze L, który przeznaczony jest dla psów z długą sierścią. Ten rozmiar dedykowany jest dla psów w przedziale wagowym od 24kg do 41kg. Stalowe ostrze ma szerokość 10,1cm, więc jest czym czesać naszego pupila. Dodatkowym gadżetem jest przycisk Furejector, który ma za zadanie ściągnięcie zebranej sierści ze zgrzebła. FURminator posiada również ergonomiczną rączkę, która ma zapobiegać ślizganiu się zgrzebła w ręce, ale również ma być ono dzięki niemu wygodne w użyciu.

Jak się u nas sprawdził?
Zacznę od tego, że po przeczytaniu na ulotce od producenta, że dzięki FURminatorowi możemy zredukować sierść walającą się po domu do nawet 90%, to nie chciałam w to uwierzyć, ale to działa! Pierwsze wyczesywanie Grubego trwało ponad godzinę i nadal wychodziło z niego pełno kłaków. Niestety, ja opadłam z sił, bo Habsterski nie narzekał, a wręcz śmiem stwierdzić, że podobało mu się, bo leżał i był zadowolony z faktu, że ktoś go smyra. Kupka sierści po wyczesywaniu była imponujących rozmiarów, sama zaczęłam się zastanawiać, gdzie Habs skumulował tyle sierści. Z racji tego, że nasz FURminator jest w rozmiarze L i skierowany jest do psów z długą sierścią, u nas sprawdził się rewelacyjnie. Nie za duży, nie za mały, łatwy i prosty w użyciu, no czego chcieć więcej? Dodatkowo rączką, która jest bardzo dobrze wyprofilowana pozwala na pewny chwyt zgrzebła. Na początku bałam się trochę, bo po przejechaniu ostrzem po swojej skórze, miałam wrażenie, że pies może czuć pewien dyskomfort, ale jednak moje obawy nie potwierdziły się. Oczywiście musimy wyczesywać psa z wyczuciem, bo jeśli zrobimy to za mocno, to wtedy może stać się mu krzywda. Tak, jak wspominałam, mieliśmy do testowania wersję dla psów z długą sierścią i tutaj znowu chylę czoła, ponieważ dzięki temu z łatwością mogłam wyczesać podszerstek, a nie naruszyłam pozostałej sierści, która zostanie z Habsem na okres letni. Samo zgrzebło jest dosyć ciężkie, ale bez przesady, każdy, nawet filigranowa kobieta, da sobie radę z wyczesaniem psa.


Na podsumowanie dodam, że polecam wszystkim bardzo serdecznie FURminator, bo dla mnie to genialny produkt, który pozwoli Wam na uporanie się z problemem psiej sierści w domu. Słyszałam wiele dobrego na temat FURminatora i jedyne, co mogę zrobić, to tylko potwierdzić, iż jest to zgrzebło warte uwagi i zakupu. Wszystkie pozytywne opinie, jakie słyszałam u nas się sprawdziły. Czy Wy macie w swojej kolekcji FURminator, albo mieliście z nim styczność?

15 komentarzy:

  1. Z FURminatorem styczności nie miałam, ale używam szczotki "magic brush", która jest kilkukrotnie tańsza, a czytając Twój opis FURminatora praktycznie od niego nie odbiega. Więc osobiście uważam, że nie warto wydawać tak znacznej kwoty na jakość, którą możemy spotkać w przypadku naprawdę zasługujących na uwagę podróbek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! :D bardzo fajna recenzja. My nie miałyśmy jeszcze zaszczytu kupić tego cudeńka, ale skoro jest taki dobry, to czemu by nie? :D super recenzja! Świetne zdjęcia!

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało wyszlo :P u mnie z cavaliera wychdzi dwa razy tyle co tydzien bo wyczesujemy raz w tygodniu. i rzeczywiscie nie zostaje tyle na dywanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. my nie mamy ale głównie dlatego że moja Sonia ma krótką sierść i nie gubi jej tak często
    Fajna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie tej sierści się tyle pomieściło? :D Szkoda, że nie ma zdjęcia przed i po wyczesaniu :)
    Gdybym miała psa z podszerstkiem na pewno kupiłabym, ale dla maltańczyka się nie nadaje ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, to na pewno bardzo przydatna rzecz. My mamy podróbę z Tesco i cieszę się, że nie przepłaciłam :).

    OdpowiedzUsuń
  7. A myślałam, że ja ostatnio wyczesałam ze swojego cockera sporo sierści, ale stwierdzam, że była to 1/6 ;) Furminator - super sprawa!
    Shusha Schroniskowy Spaniel

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ten oryginalny FURminator tyle kosztuje, bo pewnie u Poczwara sprawdziłby się idealnie... Niestety, mamy teraz zgrzebło do poszerstka z Zoluxa i tnie mu wierzchnią okrywę, przez co wygląda jak taki wielki filcak :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zgadzam się goldeny linieją cały rok, chociaż w okresie wiosna - jesień to prawdziwy horror :) Abi na szczęście należy do tych krótkowłosych, ale i tak zabawy z czesaniem jest co niemiara ;) My mamy Furmaster, ale strasznie korci mnie zakupić Furminator, żeby przekonać się czym różnią się w użytkowaniu i czy dają ten sam efekt ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW jaka ilość sierści!!! :D
    Ja mam podróbkę - Furmastera, też świetnie się sprawuje ale chyba w końcu przekonam się i zainwestuję w Furminator :)
    Pozdrowienia! K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, jak ja się cieszę, że nie mam tego problemu :D
    Mega dużo z niego kłaczków ;o Słodko wygląda, jak tak sobie leży :D
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy produkt. Jeszcze się z nim nie spotkałam, ale chętnie bym go wypróbowała. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się go kupić :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie mam w swojej kolekcji, ani nie miałam styczności z Furminatorem, bo Saga ma szczotkę z miękkim włosiem, a dla Gai wystarczy trymer.
    Myślę, że może bym kupiła.. jak zepsuje się trymer, bo skoro mówisz, że jest super, to chyba warto? :)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie http://saga-nasze-szalone-przygody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie Wam się trafiło do recenzji! :) Myśmy skusili się promocjami w psiabuda.pl i też mamy - jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie mnie korci ten FURminator, ale najpierw muszę przykolegować się do kogoś z Wrocławia, kto go ma, bo ja dalej nie mogę uwierzyć w cuda tego urządzenia :)

    OdpowiedzUsuń